Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2019

..."jak z krzyża zdjęta" i inne przekonania religijne

Obraz
Dzień dobry! Dawno tu nic nie publikowałam. Oj, dawno! Po tak długiej nieobecności chciałam ambitnie czymś czymś błysnąć. Dowcipem, ciętą ripostą, ciekawym podsumowaniem warsztatu. Albo choćby wypoczętą twarzą i promiennym uśmiechem.
I co?
Na pytanie „jak się czujesz po dwóch mega dużych i intensywnych warsztatach? (Jestem Kobietą i ZSRR, czyli Związki Par Seksualność Rodzina Religia) pierwsze co wypadło z mojej głowy to: ...jak Z KRZYŻA ZDJĘTA! Bomba! Ręce mi opadły… JA, która współprowadziłam warsztat ZSRR, u mnie takie słowa? - zdziwiłam się.
No właśnie… to niby tylko słowa, ale...
jaki obraz za tymi słowami dla mnie stoi?
chwalę się czy żalę, że tak „pięknie” cierpię?
Komu ma służyć to moje cierpienie? Czy jest konieczne? Co ma zmienić? Co przynieść?
I to kosztem Człowieka, którego uśmiercają w okrutny sposób, i składają Bogu w ofierze, niemalże dzień w dzień, przez ostatnie 1500 lat? Przecież tym dramatyzowaniem w symbolice krzyża, przykładam do tego procederu rękę. Ledwo co zakończyli…