Posty

..."jak z krzyża zdjęta" i inne przekonania religijne

Obraz
Dzień dobry! Dawno tu nic nie publikowałam. Oj, dawno! Po tak długiej nieobecności chciałam ambitnie czymś czymś błysnąć. Dowcipem, ciętą ripostą, ciekawym podsumowaniem warsztatu. Albo choćby wypoczętą twarzą i promiennym uśmiechem.
I co?
Na pytanie „jak się czujesz po dwóch mega dużych i intensywnych warsztatach? (Jestem Kobietą i ZSRR, czyli Związki Par Seksualność Rodzina Religia) pierwsze co wypadło z mojej głowy to: ...jak Z KRZYŻA ZDJĘTA! Bomba! Ręce mi opadły… JA, która współprowadziłam warsztat ZSRR, u mnie takie słowa? - zdziwiłam się.
No właśnie… to niby tylko słowa, ale...
jaki obraz za tymi słowami dla mnie stoi?
chwalę się czy żalę, że tak „pięknie” cierpię?
Komu ma służyć to moje cierpienie? Czy jest konieczne? Co ma zmienić? Co przynieść?
I to kosztem Człowieka, którego uśmiercają w okrutny sposób, i składają Bogu w ofierze, niemalże dzień w dzień, przez ostatnie 1500 lat? Przecież tym dramatyzowaniem w symbolice krzyża, przykładam do tego procederu rękę. Ledwo co zakończyli…

...po BURSZTYNOWYM POTOKU III edycja

Obraz
Jak się wygląda po 7 dniach warsztatowych na wyjeździe, w dwóch miejscowościach + sesje indywidualne + góry, sauny i wieczorne biesiady? Jak... zza poduszki! 😂😂😂 Dzisiaj był dzień na snucie się bez określonego celu. Na hasło „rozmowa telefoniczna” ciało w popłochu zwiewało pod koc. Trudno było nawet zebrać się do pisania czegokolwiek. A ciało wie co robi 😍
I znalazł się malutki fortel. Dla pierwszego podsumowania warsztatu OTWARTEGO w Bielsku Biała ZWIĄZKI PAR i BURSZTYNOWEGO POTOKU w Murzasichle pasuje tekst, z przywołanej już wcześniej poduszki. 

Nie wynajdę koła, i to co napiszę, już pewnie wiesz. A przeżyłaś?
A z tym przeżyciem właśnie bywa różnie... no to dla przypomnienia :
💙 1. Zostawić Przeszłe wydarzenia i swoich Umarłych nie oznacza o nich zapomnieć. Pamiętaj sobą to co było, bo To co przynależy do Przeszłości, to wciąż część Twojej historii
💚 2. Jutro kocha Twoje pragnienia! Nie rezygnuj z marzeń, one nadają ruch energii tworzenia tego, o czym marzysz i...
❤️ 3. Żyj, pulsuj…

Imię - Bert Hellinger

Obraz
„Rodzice nadają nam po urodzeniu osobiste imię, którym nas wołają oni, rodzeństwo, nasi dziadkowie, krewni, a także jesteśmy nim nazywani publicznie. To imię należy do nas. Jednocześnie nosimy nazwisko rodowe, które towarzyszy nam przez całe życie. To nazwisko jest wspólne, nasi rodzice przyjęli je na ślubie i legitymują się nim publicznie jako para. Z tego powodu jedno z nich zrezygnowało ze swojego nazwiska rodowego na rzecz wspólnego nazwiska. Z reguły była to kobieta. To wspólne nazwisko nosimy od urodzenia również my jako ich dzieci.
Wszystkiemu i wszystkim, z którymi czujemy się związani, również nadajemy imię. Na przykład psu, którego wołamy jakimś imieniem, na które on reaguje.


Dodatkowo nosimy imię większej grupy, której jesteśmy członkami. Na przykład nazwę narodu, do którego należymy jako obywatele, i jego podgrupy, i ziomkostwa. Dlatego nazywamy siebie Niemcami , czy Amerykanami, a jako Niemcy również Prusakami albo Bawarczykami, a Amerykanie także Teksańczykami czy Kaliforni…

Architekt Przestrzeni (Życiowych)

Obraz
Jak używasz swojej KREATYWNOŚCI?
Twoje życie przypomina piękny ogród czy obóz zagłady, w którym umiera radość?
...to był kolejny miesiąc w firmie - na przetrwanie.  Obiecujący kontrakt nie doszedł do skutku. Klient zachwycony propozycjami, ale… nie podjął dalszej współpracy… Zamknęła oczy zrezygnowana.
Nie rozumie, co tu jest nie tak, czego nie widzi.
Wie na pewno, że to był dobry projekt.
Włożyła dużo wysiłku w jego opracowanie. Przecież wie, jak działają zasady marketingu. Ten plan sprawdziłby się u klienta znakomicie!
Dołożyła wszelkich starań, by materiały były dobrej jakości.
Wszystko dobrze się zapowiadało. To nie mogło się nie udać, a jednak...
O co chodzi, bo przecież coś jest nie tak, prawda? 
Cały czas jest zdyscyplinowana. Nie odpuszcza sobie. Czy niskie ciśnienie, czy ból brzucha - wszystko ma zawsze zrobione na czas, choćby miała paść na nos! (no fakt… czasami to jednak pada…).
Jest przecież świetnym specjalistą, pływa w świecie marketingu jak ryba w wodzie. Wie, że potra…

Piękno jest nam potrzebne...

Obraz
PIĘKNO - jest wyrazem naszego połączenia z Praźródłem, Źródłem Życia i Istnienia. Piękno w nas, piękno dookoła nas, piękno w naturze, i w tym, co tworzy człowiek. Piękno tego co sami tworzymy. To mogą być rzeczy drobne, codzienne, te, które sprawiają nam przyjemność. Nasz śmiech. Nasz zachwyt. Nasza ciekawość eksperymentowania i doświadczania.
Połączenie umysłu i serca. W końcu - jesteśmy artystami i tworzymy swoje własne życie:)

Mnie zaciekawił Jordan Peterson i jego odpowiedź w nagraniu na pytanie: "Czemu potrzebujesz sztuki w swoim życiu?" https://www.facebook.com/watch/?v=281497929229046 Potwierdza to, co pokazuje się w pracach, choćby na ostatnim warsztacie OTWARTYM. Do życia potrzebny nam jest śmiech i swobodna ekspresja. Bez piękna, bez tworzenia, bez radości w działaniu - gaśniemy. Życie bez piękna jest ponure i żmudne. To niby oczywiste, a jednak...
bywa, że zbyt często nasza rzeczywistość odbiega od wyobrażeń.
Może teraz w Twoim życiu dominuje w nim rutyna, zadani…

Chciałam być kobietą... niezależną...

Obraz
Jak wchodziłam w dorosłe życie to jedno wiedziałam na pewno. Chciałam być kobietą… niezależną! Dosłownie.
Nie chciałam zależeć od żadnego mężczyzny, a już na pewno nie chciałam zależeć od męża, którego w tamtym czasie to nawet na horyzoncie jeszcze nie było – niby się uśmiechnęła, ale nawet teraz, po tylu latach, widać było jak lekko marszczy brwi, gdy o tym wspomina.
Tak bardzo miałam dosyć zależności od swojego ojca... Żaneta miała w sobie coś twardego, niczym to „Ż-et z kropką” w jej imieniu. Piękna kobieta z nutą zgorzknienia w głosie. Pasuje do niej ta mała czarna, bez mleka i cukru – pomyślałam stawiając przed nią filiżankę.

Uciekłam od ojca. W małżeństwo – kontynuowała. Uciekłam od tych jego nieznośnych słów: „póki mieszkasz pod moim dachem, będzie po mojemu!”. Bo tak było. Prawie we wszystkim. Dyscyplina. Zakazy. Kontrola. I zero dyskusji. Bo jak nie, to… Zawiesiła głos i upiła łyk kawy. Zamyśliła się z filiżanką w dłoniach. Nie rozumiała, dlaczego nie wolno. Podobno z dzieck…

Być kobietą...po rozwodzie

Obraz
Być kobietą...po rozwodzie
zranioną
obolałą Tak wiele kobiet po rozwodzie nie może się z tym pogodzić. 
Dlaczego mi to zrobił?
Jak mógł?
Czemu mnie to spotkało ?
...cała litania podobnych pytań”... Nie rozumiemy.
Trudno nam zaakceptować, że spotyka nas krzywda. Czasem zdarza się tak, że kobieta żyje dalej z ciężkim ładunkiem emocji, które cały czas kłębią się szukając odpowiedzi na dręczące pytania. W tym stanie jest praktycznie niemożliwe, aby zobaczyć...drugie dno.
Wyobraź sobie, że na te wszystkie pytania istnieją odpowiedzi.
Być może takie, których kobieta nie chce usłyszeć. Być może takie, które nie będą się jej podobały w pierwszej chwili. Jednak prawdziwe. Odsłaniające to co niewidzialne i... w zrozumieniu rozpuszcza się litania pytań. Rozpływa się ta silna wewnętrzna potrzeba, aby obarczyć jego WINĄ. Można zobaczyć, że nie ma „winnych”. Jest tylko informacja, która potrzebuje uwagi. Perła. Wtedy okazuje się, że rozwód był prezentem. Cierpienie katalizatorem zmiany. A ON zrobił wszyst…